iPW

Skip Navigation Links
okładka

Przegląd Wielkopolski nr 81 (3/2008)

Stanisław Słopień, Od redaktora

Pani Elżbieta Pągowska przysłała nam opracowanie o delegacie na Polski Sejm Dzielnicowy Stanisławie Pągowskim, swoim dziadku. Autorką jest Pani Maria Pągowska, córka delegata, dzięki której otrzymujemy prawdziwą sagę rodzinną, pełną dramatycznych wydarzeń i wyrazistych postaci reprezentujących kilka pokoleń.

Jedno ze zdjęć ilustrujących ten tekst zamieszczamy na pierwszej stronie naszej okładki. To fotografia rodziny Pągowskich wykonana w 1916 roku przed tarasem dworu w Łubowicach. Od lewej stoją: w I rzędzie: Karol Pągowski (9 lat) i Lech Pągowski (3 lata); w II rzędzie: guwernantka synów, Józefa Pągowska i Stanisław Pągowski.

Sylwetki delegatów na Polski Sejm Dzielnicowy są w tym numerze jeszcze dwie. Autorem biogramu księdza Franciszka Ksawerego Szukalskiego jest nauczyciel historii i informatyki, regionalista i genealog (godne zauważenia zestawienie zainteresowań) spod Ostrzeszowa. Notę biograficzną Jana Priebe opracowała jego prawnuczka, a więc znowu przykład pamięci przechowywanej w rodzinie.

Każdy z tych przykładów potwierdza zasadność szerszej popularyzacji naszego projektu mającego na celu gromadzenie materiałów do słownika biograficznego Polskiego Sejmu Dzielnicowego. Projekt ten z założenia dopuszcza różnorodność form pisarskich. Oczekujemy zarówno na gotowe niemal propozycje haseł przyszłego słownika jak i na teksty na pograniczu historycznego reportażu czy eseju. Zależy nam na pokazaniu sylwetek delegatów zgodnie z prawdą, w szerszym kontekście społecznym i w sposób atrakcyjny dla czytelników.

Mamy też nadzieję na rychły napływ nowych wolontariuszy i kontynuację wersji internetowej naszego przedsięwzięcia.

Druga strona naszej okładki przypomina kilka obrazków Poznania wakacyjnego, innego od wyobrażeń opisywanych na ogół na naszych łamach. Stolica Wielkopolski ciągle poszukuje nowego sposobu wyrażania swojej tożsamości i jest to udziałem różnych generacji jej mieszkańców. Czytelnym tego znakiem była między innymi wystawa w CK Zamek Naj Nju - Dziedzictwo (kuratorka: Justyna Ryczek; najstarszy z artystów to Maciej Przybylski (1972), najmłodsi - Anna Okrasko i Justyna Ptak (1981). Młodzi twórcy potraktowali dziedzictwo jako bagaż doświadczeń, opowieści i tradycji dotykając prezentowanymi pracami szerokiego jego kontekstu, od filozoficznych rozważań nad tożsamością poprzez kulturowe przywołania dawnych mitów czy ważnych lektur, społeczno-historyczne uwarunkowania teraźniejszości, ekologiczną świadomość natury do niejednoznacznych relacji rodzinnych. (Katalog wystawy). Wypada się zgodzić z nimi, że poprzez miejsce prezentacji - Zamek Cesarski wystawa sięgnęła do zawiłej polskiej historii. Kto z naszych Czytelników zauważył transparent zaprzeczający stereotypowym wyobrażeniom o wartościach uznawanych przez Poznaniaków?

W tym samym czasie w Poznaniu trwała dyskusja między innymi o Starej Gazowni, zapoczątkowana przez Gazetę Wyborczą Poznań wobec wystawienia na sprzedaż jednego z budynków zabytkowego kompleksu. Głos zabrał między innymi Michał Balcerzak, lekarz ze szpitala przy ul. Szwajcarskiej, który już wcześniej wypowiadał się w sprawach poznańskich. "Zakłady Światła i Wody", dawna nazwa inspirować powinna zdaniem M. B. także do rozpoczęcia kampanii optymizmu, najpierw wśród poznaniaków a potem w Polsce. Niech Stara Gazownia stanie się symbolem nowego Poznania, zamieszkałego przez odmienionych Poznaniaków wołał M. B.

Także u progu wakacji Komitet Odbudowy Zamku Królewskiego w Poznaniu rozpoczął ponowny lobbing wśród decydentów, o czym informował na łamach dziennika "Polska Głos Wielkopolski" Tomasz Cylka. Od ośmiu miesięcy nie ma już aktualnego pozwolenia na budowę. Autor zaznacza, że nie należy do zwolenników odbudowy zamku a jego uznanie wzbudza upór, z jakim kierowana przez Włodzimierza Łęckiego grupa osób zmierza do realizacji tej inicjatywy.

 Na przytoczone wyżej przykłady aktywności społeczno-kulturalnej proponuję spojrzeć także poprzez otwierający ten numer tekst Dzierżymira Jankowskiego. Rozwijanie środowiskowego życia intelektualnego to w równej mierze misja regionalnego ruchu naukowego jak i regionalnego ruchu kulturalnego. Przegląd Wielkopolski mógłby w szerszym niż dotąd zakresie temu właśnie służyć. Przełamując utarte schematy w myśleniu o regionalizmie wyznaczające mu miejsce w skansenie. Także podejmując problematykę pojawiającą się w popularnych mediach i konfrontując tytuły z pierwszych stron gazet z problematyką, jaką żyje społeczność regionu, z uwzględnieniem jej bogatego zróżnicowania.

 Obchodzące przed rokiem dwudziestolecie swego istnienia Kaliskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk jest przykładem instytucji służącej nie tylko rozwijaniu wiedzy i kształceniu intelektu. Warte podkreślenia są wybitne walory kulturotwórcze tej działalności rozumiane szerzej niż wartości edukacyjne. Z drugiej strony, jak sądzę, tekst wygłoszony na zorganizowanej w Kaliszu konferencji ogólnopolskiej godny jest polecenia wszystkim stowarzyszeniom kulturalnym. W wielu przypadkach - zwłaszcza w ośrodkach, w których nie ma warunków na stworzenie korporacji uczonych, właśnie regionalne stowarzyszenia kultury zajmują się badaniami terenowymi w różnych dziadzinach nauki.

 Oba główne nurty współczesnego regionalizmu: kulturalny i naukowy z jednakowym zaangażowaniem podejmują problematykę edukacji. Było to między innymi widoczne podczas konferencji krajowej liderów stowarzyszeń upowszechniających sztukę zwołanej przez Radę Krajową Ruchu Stowarzyszeń Regionalnych na początku września 2008 roku w Teresinie-Niepokalanowie koło Warszawy. Przed zawężonym pojmowaniem celów edukacyjnych przestrzegał Andrzej Tyszka.

Cele nauczania i funkcje dydaktyczne wyparły na margines współczesnego systemu szkolnego inne jego zadania i funkcje. Mianowicie – cele integracyjne, socjalizacyjne, kulturotwórcze, a zwłaszcza wychowawcze i formacyjne. Szkoły przeobraziły się z instytucji społeczeństwa wychowującego, przysposabiających do życia w kulturze, życia według wartości, do odpowiedzialnej dorosłości i dojrzałości osobowej oraz do zadań obywatelskich i tożsamości narodowej - w zakłady nauczania.

Postulaty autora artykułu „O misji polskiej szkoły 2000+ i kapitale ludzkim należałoby odnosić nie tylko do instytucji edukacyjnych, lecz także dedykować wszystkim miłośnikom nauki. Podobnie wskazania sformułowane przez Dzierżymira Jankowskiego w trosce o standardy życia intelektualnego – przyjaciołom sztuki. Kultura jest jedna…

Jedną z prób integrowania celów edukacji z jednej strony a z drugiej – strukturyzacji działań zmierzających do realizacji tych celów, jest program edukacji regionalnej nastawiony na kształtowanie postaw patriotycznych. Przedstawia go w tym numerze Anatol Jan Omelaniuk. Podejście takie jest bliskie wielu stowarzyszeniom i regionalistom także w Wielkopolsce. Równie popularne jest ujęcie inne, w którym ogniwem głównym, ogniskującym zarówno cele jak i podejmowane przedsięwzięcia jest edukacja kulturalna. Za takim właśnie podejściem opowiedzieli się przed ponad rokiem regionaliści podczas Wielkopolskiej Konferencji Kulturalnej w Antoninie-Przygodzicach. Formułując postulat prac nad Wielkopolskim programem edukacji kulturalnej opowiedzieli się prowadzeniem działań na rzecz upowszechniania sztuki w nawiązaniu do jej wartości w jakiś sposób zakorzenionych w regionie.

Zarówno tradycje jak i praktyka Przeglądu Wielkopolski wskazują na żywotność regionalizmu tradycyjnego, zdominowanego przez historię regionu. Potwierdza to zawartość tego numeru.

Oczekując na powrót na poznański Plac Wolności pomnika Hygiei (może stanie się to przed przyszłorocznym jubileuszem biblioteki Raczyńskich?) przypominamy, kim była osoba, której rysy posiada ten posąg. Wraz z Reginą Kurewicz – zwracamy uwagę na potrzebę szerszego przybliżenia – nie tylko Wielkopolanom - spuścizny literackiej Józefa Ratajczaka (1932-1999).

Z przyjemnością kontynuujemy przypominanie Wici Wielkopolskich, w poprzednim wydaniu zapoczątkowane przez Bolesława Święciochowskiego. Robimy to tym chętniej, że od połowy roku 2008 Wielkopolskie Towarzystwo Kulturalne prowadzi - we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego - portal internetowy, którego tytuł nawiązuje do tego wydawnictwa (zob.: http://www.wielkopolskiewici.pl), dedykowany specjalnie organizacjom pozarządowym. Powracamy też do problematyki związanej z próbami przywrócenia tradycyjnego produktu regionalnego, jakim było piwo grodziskie, podejmowanymi przez browarników oraz władze Grodziska Wielkopolskiego.

Pan Eugeniusz Goliński, przez 22 lata przewodnik turystyczny po Poznaniu i okolicach, spisał swoje wspomnienia i refleksje związane z historycznymi miejscami i wydarzeniami, z którymi zapoznawał turystów odwiedzających nasz region. Publikujemy okruchy tych wspomnień i życzymy, aby nie tylko czytelnicy Przeglądu mogli zapoznać się już niedługo z ich szerszą wersją.

Stanisław Słopień