Przegląd Wielkopolski nr 84 (2/2009)
Stanisław Słopień, Od redaktora
W drugim w roku 2009 numerze naszego kwartalnika, podobnie jak w poprzednim,
dominuje tematyka związana z Powstaniem Wielkopolskim i obchodami jego 90.
rocznicy. Były one, przynajmniej w Wielkopolsce, wypełnione mnogością inicjatyw,
najczęściej podejmowanych samorzutnie i z potrzeby serca, przez społeczności
lokalne, samorządy i regionalistów. Dokonać ich pełnego przeglądu nie sposób a
wartościować chyba nie ma potrzeby. Skrupulatni kronikarze zapewne jeszcze
notują wciąż pojawiające się wieści o kolejnych sesjach, spotkaniach,
wydawnictwach, znakach pamięci poświęconych tamtym ludziom i wydarzeniom.
Czytelnicy znajdą na kolejnych stronach wiele przykładów takich działań. Andrzej
Dudek pieczołowicie odnotowuje rocznicowe wydawnictwa pocztowe. Maria
Graja-Trotzki ukazuje szeroki projekt zrealizowany przez jeden z najbardziej
aktywnych wielkopolskich chórów. Przemysław Maćkowiak przedstawia panoramę
przedsięwzięć młodszego pokolenia regionalistów-pasjonatów popularyzujących
wiedzę historyczną poprzez między innymi inscenizacje historyczne. Sławomir
Kulczyński nawiązuje do równie żywych zainteresowań starym uzbrojeniem i
sprzętem.
Aleksander Smoliński pisze o jednym z zagadnień, które do tej pory są najsłabiej
zbadane a może przemilczane. To podziały i animozje wewnątrz korpusu
oficerskiego wielkopolskich sił zbrojnych. W świetle „Podania” Wojciecha
Mycielskiego z prośbą o dymisję z Wojsk Wielkopolskich spoglądamy na zakończony
sukcesem narodowy zryw sprzed dziewięćdziesięciu lat od innej niż zwykle strony.
Nie podejmujemy próby kwestionowania obrazu Powstańców ani znaczenia będących
ich udziałem rozstrzygnięć militarnych. Są one uznane powszechnie za decydujące
dla kształtu zachodnich granic Polski Odrodzonej.
Przy okazji godzi się upomnieć o uznanie także dla akcji dyplomatycznej, w tym -
podczas paryskiej konferencji pokojowej. Uwieńczonej dwoma polskimi podpisami
pod Traktatem wersalskim: Ignacego Paderewskiego i Romana Dmowskiego. Zapewne
nie należę do szczególnie uważnych czytelników prasy i może nie mam racji, lecz
wzmianki o tym fakcie, właśnie 28 czerwca, w 90. rocznicę, nie zauważyłem.
Koleje inicjatyw Wielkopolskiego Towarzystwa Kulturalnego oraz naszej redakcji
mające na celu ożywienie tradycji Polskiego Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu
potwierdzają, że większym zainteresowaniem opinii publicznej cieszą się wszelkie
formy walki zbrojnej niż przykłady pokojowej działalności obywatelskiej -
gospodarczej, samorządowej, oświatowej i kulturalnej. Także media preferują
rekonstrukcje i widowiska z dymem, strzelaniną, kostiumami, gdyż przyciąga to
uwagę. Uczy oczywiście też.
W myśl zasady „Róbmy swoje…” powracamy, artykułem Adama Kusza o ks. Janie
Filipiaku, organizatorze polskich szkół w Bydgoszczy, do naszej idei gromadzenia
biogramów delegatów na pierwszy po latach niewoli polski Sejm.
Marceli Kosman przypomina w dwudziestopięciolecie śmierci Profesora Henryka
Łowmiańskiego sylwetkę i dorobek uczonego o niepospolitym stylu bycia i pracy,
wileńskich korzeniach (ur. 1898), od roku 1945 na trwale związanego z Poznaniem,
uznawanego za drugiego po Lelewelu tytana polskiej historiografii.
Profesor Henryk Łowmiański należał z pewnością do grona znajomych innego
poznańskiego wilniuka - Eugeniusza Paukszty, którego wspomina Andrzej Wituski,
znany działacz społeczny i kulturalny, w latach 1982 – 1990 prezydent Poznania.
W rubryce „Z korespondencji Wielkopolan’ publikujemy kierowany do niego list
pisarza, wysłany półtora miesiąca przed śmiercią a także pismo, z roku 1975,
ówczesnego prezesa poznańskiego Stowarzyszenia Marynistów Polskich „meldującego”
o wyczynie Teresy Zarzeczańskiej. 30 sierpnia tegoż roku przepłynęła ona wpław
Kanał La Manche. Ileż w tych tekstach - poza rzeczowymi informacjami - czy to
osobistymi, czy też o niezwykłym wyczynie Zarzeczańskiej i ludziach
wspierających sportsmenkę - zakodowanych informacji o tamtych czasach! Paukszta
członkiem partii nigdy nie był, a zwraca się do wysokiego urzędnika miejskiego
per „Towarzyszu”… Forma, styl i słownictwo, którymi posługuje się Paukszta
ciągle czekają na interpretacje.
20 maja upłynęła trzydziesta rocznica śmierci sołaczanina z Wilna, jak nazwał
autora „Wrastania” Grzegorz Strauchold. Wrocławski uczony odnajduje w jego
książkach jakby ciąg dalszy, zbeletryzowanych tez poznańskiej szkoły zachodniej
ukształtowanej w pierwszej połowie XX wieku. Ze wzruszeniem i w zadumie
pochyliliśmy się wraz z Synem Pisarza oraz Paniami z wydawnictwa Replika nad
napisem wyrytym na nagrobku na junikowskim cmentarzu w Poznaniu: …czuję się
dumny,/ że mogłem i rozumem/ i uczuciem/ związać się ziemią,/ która była
zarzewiem,/ nosicielem/ i wreszcie w głównej/ mierze realizatorem/ dzieła
Wielkiego/ Powrotu…
Cieszymy się ze wznawiania przez Replikę kolejnych książek autora piszącego
między innymi tak dużo dla młodzieży i z tego, że Pan Dominik Paukszta wspiera
nasz, ogłoszony w poprzednim numerze, projekt „Rok Eugeniusza Paukszty”. Syn
pisarza oddziedziczył po ojcu pasję zarówno wędkarską jak i podróżniczą. Od
kilkunastu lat zauroczony przyrodą Skandynawii, odbył do niej już ponad
trzydzieści wypraw, dał się namówić na relację z jednej z nich.
Z radością witamy na naszych łamach Panią Martę Sziłajtis-Obiegło, poznaniankę,
która w wieku 23 lat samotnie opłynęła świat. U brzegów Wenezueli zakończyła 20
kwietnia 2009. trwający niemal rok rejs, stając się tym samym najmłodszą Polką,
której udało się tego dokonać. O przygodzie swojego życia, codzienności na
pokładzie jachtu „Mantra ANIA” i miłości do żeglarstwa Marta opowiada
prezentując też niezwykłe zdjęcia.
„Spodziewaj się niespodziewanego, a nic cię nie zaskoczy” – przyjęła za swoje
motto Pani Marta. Być może nasi niektórzy Czytelnicy zechcą to powiedzenie
odnieść również do bezpośredniego sąsiedztwa niektórych tekstów pomieszczonych w
naszej rubryce „Miejsca i ludzie”? A może znajdą się tacy, którzy przeniesienie
się w czasy strajku szkolnego we Wrześni albo wizytę w sanktuarium Matki Bożej
Pocieszenia w Borku uznają za fascynujące na równi z peregrynacjami po dalekich
zakątkach globu?
W rubryce „Z Wielkopolski” tradycyjnie kilka relacji o wydarzeniach, tym razem
drugiego kwartału roku 2009, wybranych spośród zarejestrowanych w naszym dodatku
internetowym. Wyliczenie ich wszystkich w tym miejscu nie jest możliwe.
Odnotujmy tylko, że listę otwierały: zakończenie obchodów 730-lecia lokacji
Gostynia i VIII Rajd Towarzystwa Miłośników Ziemi Śremskiej Szlakiem im. M.
Cygalskiego. Kończyło – wyróżnienie, przez Towarzystwo Hipolita Cegielskiego
certyfikatem Najlepsze w Polsce - Średzkiego Towarzystwa Kulturalnego.
Jubileusze świętowały: Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu (180 lat), Uniwersytet
im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (90 lat), Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu (25
lat), Śmigielskie Towarzystwo Kulturalne (25 lat), Chodzieski Oddział
Stowarzyszenia Miłośników Tradycji "Mazurka Dąbrowskiego (20 lat). Muzeum
Narodowe Rolnictwa w Szreniawie zorganizowało wystawę z okazji 80. rocznicy
Powszechnej Wystawy Krajowej w Poznaniu. W Ostrowie Wielkopolskim i w Poznaniu
szeroko przypominano postać i twórczość Krzysztofa Komedy. W Lesznie obchodzono
Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich inaugurując w Wielkopolsce Rok
Słowackiego.
20-21 maja odbyła się w Poznaniu ogólnopolska konferencja „Instytucje kultury w
czasach kryzysu” (pisze o niej Piotr Landsberg). W pewien sposób bilansowała ona
funkcjonowanie instytucji kultury w minionym dwudziestoleciu i projektowała
daleko idące zmiany w zakresie ich zasad działalności i finansowania.
Pod koniec czerwca złożył w Poznaniu wizytę Minister Kultury i Dziedzictwa
Narodowego Bogdan Zdrojewski. Podpisał umowę na rozbudowę Biblioteki
Raczyńskich, która otrzymała dofinansowanie ze Środków Europejskich, list
intencyjny w sprawie przejęcia przez miasto budynku Ratusza oraz wieloletnią
umowę na prowadzenie i współfinansowanie Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego
MALTA. Pan Minister spotkał się z Metropolitą Poznańskim księdzem arcybiskupem
Stanisławem Gądeckim oraz środowiskiem kulturalnym Wielkopolski.
Stanisław Słopień